wtorek, 7 sierpnia 2012

Rozdział 3

Skąd on wiedział, że ja tutaj jestem? - ta myśl nie dawała mi spokoju. - Od kiedy to,  on chodzi z dziewczyną po sklepach? Ze mną nigdy się nie wybrał. Przewracałam wieszaki, ot tak aby wyglądało to chodź trochę naturalnie. Nie chciałam iść teraz do kasy, aby mnie zauważył. Jeszcze zacząłby coś gadać na mój temat tej dziewczynie.  A czego jak czego, ale plotek to ja nienawidziłam. Wlepiłam swój wzrok w środek T-shirtów. Nagle poczułam na swoim ramieniu czyjąś dłoń. Uniosłam delikatnie wzrok znad ubrań i odwróciłam się w stronę tej osoby.
-Wiem o co chodzi, nie musisz nic mówić. - Tiffany obdarowała mnie swoim ciepłym uśmiechem. To była jedna z wielu rzeczy, która sprawiała że się uśmiecham. Nie musiałam nic mówić. Odwdzięczyłam się jej tym samym.  Ona zdjęła rękę z mojego barku i niespodziewanie mocno mnie przytuliła.
-Nie przejmuj się tym burakiem. Masz Nas. - wyszeptała do moich włosów. Przytuliłam ją delikatnie, a prawą dłonią zaczęłam gładzić delikatnie jej plecy.
-Dziękuję. Dziękuję Wam za to, że zawsze przy mnie jesteście. - Ledwo dokończyłam zdanie i usłyszałam za sobą głos Jon'a.
- Za co to kurwa było?! - odwróciłam się w jego stronę i zobaczyłam jak stoi, trzymając się za policzek. Obok niego stała jeszcze jedna dziewczyna... Wytężyłam wzrok i zobaczyłam Kate !
- Ty już dobrze wiesz za co, skurwielu. - wycedziła przez zęby. Widać było, że się go nie bała. Spoliczkowała go najnormalniej w świecie, jakby to z nią zerwał.
-Chodzi Ci o tego kulasa, tak? - zaczął śmiać się szyderczo. - Nie mam zamiaru być z kimś, kto nie chce się pieprzyć. - objął w pasie dziewczynę, z którą przyszedł do sklepu i wyszli stąd. Odwróciłam się w stronę Tiffany.
-To było zamierzone? Ty miałaś odwrócić moją uwagę, przytulając mnie, zaś Kate miała zadanie, aby poważnie z nim porozmawiać? - spojrzałam na dziewczynę, unosząc prawą brew ku górze. Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, znalazła się koło nas moja bohaterka.
-Przepraszam Cię Maggie, że nic Ci o tym nie powiedziałyśmy wcześniej. - Kate zaczęła zabawnie wymachiwać rękoma, tak jak zawsze gdy komuś coś tłumaczyła.- Ale wiesz, to był taki przypływ emocji... Po prostu wow ! - zaśmiałam się melodyjnie, wyobrażając sobie całą tę  akcję, która przed chwilą się wydarzyła.
- Dziękuję Wam, moje kochane! - rozłożyłam szeroko ręce, aby obydwie mogły mnie przytulić. Na reakcję z ich strony nie musiałam zbyt długo czekać. Od razu wpadły mi w ramiona.

-Chyba nie muszę Wam mówić, jak bardzo Was kocham? - uśmiechnęłam się promiennie i puściłam delikatnie uścisk.
-Ja Ciebie też! - obie odezwały się niczym w chórze. Zachichotałam cicho pod nosem i bez słowa skierowałam się w kierunku kasy. Zapłaciłam za swoją bokserkę i poczekałam aż dziewczęta też dokonają płatności. Kiedy wszystkie już miały to za sobą, opuściłyśmy sklep.
-To gdzie teraz? - Tiffany spojrzała na mnie, a po chwili przeniosła wzrok na Kate.
-Nie wiem jak Wy, ale ja trochę zgłodniałam. - przyłożyłam rękę do brzucha, aby jeszcze bardziej to okazać.
-Oj tak, odczuwam to samo. - Kate posłała mi promienny uśmiech.- No cóż Tiff, chyba jesteś zmuszona aby pójść z Nami.- dziewczyna wzięła mnie pod rękę i ruszyła w stronę najlepszej pizzerii w galerii. Tiffany, jak do tej pory idąca za nami, w końcu dorównała kroku.
-To kto dzisiaj stawia? - uśmiechnęła się łobuzersko i schowała prawą dłoń do kieszeni dżinsów. - Ja stawiałam ostatnim razem.
-Ty? Ty płaciłaś ostatnim razem? - Kate najwidoczniej zdenerwowała się słowami przyjaciółki. - Chyba kpisz sobie z nas. Dobrze wiesz, że to ja poprzednio płaciłam !
Ja wolałam nie wtrącać się w ich kłótnie. Ja dobrze pamiętałam, że poprzednio to ja zapłaciłam. Ale przecież nie zbiednieję. Szłam koło nich, śmiejąc się melodyjnie. Zapewne ich sprzeczka trwała by nadal, gdybyśmy nie doszły na miejsce. Wzięłam menu i otworzyłam na rodzajach pizzy.
-To którą bierzemy? - przejechałam palcem po karcie, zatrzymując się na Hawajskiej.- Tej jeszcze nie jadłyśmy. Co Wy na to?
- Yeah, może być. - Tiff splotła ręce na piersi i usiadła przy stoliku, który zawsze zajmowałyśmy. W samym kącie lokalu.  Nic się nie odezwałam, zamówiłam pizzę i zapłaciłam za nią. Przysiadłam się do przyjaciółki.
-A gdzie Kate? - rozejrzałam się.
-Tam gdzie zawsze, kiedy ma coś zjeść. - dziewczyna odburknęła mi.
-No tak, zapomniałam. - westchnęłam cicho. Po chwili przyszła do nas, machając delikatnie rękoma, aby szybciej wyschły i mogła normalnie jeść.
- Chyba nic mnie nie ominęło? - spojrzała na mnie.
-Oczywiście, że nie. Chyba, że mam liczyć zamówienie pizzy? - odpowiedziała mi jedynie uśmiechem. Odwróciła głowę w stronę sklepu muzycznego.
-Tiffany, czy wiadomo Ci coś na temat podpisywania płyt? - spojrzała na nią z widocznym zmieszaniem na twarzy.
-Dobrze wiesz, że jestem na gorąco ze wszystkimi informacjami o naszym mieście. Dziś nic ciekawego się nie dzieje. - Tiff wzruszyła ramionami i spojrzała w stronę sklepu.- O w mordę, czy Wy widzicie to co ja?! - Automatycznie odwróciłam się w stronę, gdzie patrzyły dziewczyny.
-Ja widzę jedynie jakiegoś chłopaka z burzą loków na głowie. - wytężyłam swój wzrok.- I jeszcze jeden z nich ma tatuaż na ręce. - Obie dziewczyny spojrzały na mnie.
-Czy to kurwa możliwe aby One Direction byli tutaj ?! - Tiffany złapała za swojego iPhona i weszła na fejsa. Po paru machnięciach palcem po ekranie, uniosła znad niego oczy. - Dziewczyny, trzymajcie mnie! To oni ! - Kate wyciągnęła z torebki swoją mascarę, aby poprawić makijaż. Tiff dodała wpis na tt, aby podzielić się ze wszystkimi. A ja? Ja siedziałam. One miały na ich punkcie niemalże obsesję. Co prawda wiedziałam który to Louis i Zayn, bo oni strasznie podobali się moim przyjaciółkom. Ale reszty chłopaków nie znałam. Dziewczyny wspominały mi czasami o nich, ale przecież jeżeli człowiek czegoś nie chce, to nie zapamięta. Ja nie widziałam w nich nic nadzwyczajnego. Ot, chłopcy. Znani chłopcy. Mogli mieć każdą, więc nawet nie miałam najmniejszego zamiaru aby się nimi interesować.  Jeszcze zadurzyłabym się w którymś z nich i nie przesypiałabym nocy, płacząc dlaczego nie mogę mieć tyle szczęścia jak inne dziewczyny.
-Maggie, idziesz? - z zamyślenia wyrwał mnie głos Kate. Spojrzałam w górę, dziewczyny czekały już tylko na mnie.
-A co z pizzą? -odwróciłam głowę w stronę lady.
-Oj daj spokój Mag, masz szanse spotkać się z bożyszczami nastolatków, a Ty myślisz o pizzy zamiast o nich? - zaśmiały się melodyjnie. W sumie nie dziwiłam im się. Każda normalna nastolatka zaczęłaby piszczeć i wariować tylko dlatego, że widzi ich na żywo. Wstałam z krzesła i razem z nimi wyszłam z lokalu.
-Macie przy sobie ich płyty, aby dostać autograf? - spojrzałam na nie. Każda była uśmiechnięta od ucha do ucha, widocznie podekscytowane. Żadna nie raczyła się odezwać. Z resztą po co ja się pytam, one zawsze noszą ze sobą ich płytę. Gdziekolwiek mają iść.

_______________________________________________

 Tym razem postarałam się chodź troch. Mam nadzieję, że rozdział się podoba ;))

Mała informacja ode mnie :
Nie liczcie, że dodam kolejny rozdział, jeżeli nie będzie pod tym rozdziałem przynajmniej 10 komentarzy :]
Muszę wiedzieć, że nie piszę tego tylko dla siebie ;)

11 komentarzy:

  1. Dajesz następny!! Są super! wiedź że ja będę czytała go do końca!! Juz sie nie moge doczekac!

    OdpowiedzUsuń
  2. TO jest ekstra ! .. Chcę następny rozdział ! : D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co ? Ja bym raczej zamiast : Please , love me , powiedziała : please , next story ( next story , dlatego , że nie wiem jak jest rozdział ;) ) ! Bardzo mi się podoba , a z tym , że mierzyłam się z lepszymi i gorszymi blogami jako krytyczka , mam do tego tak zwaną smykałkę , myślę , że tu nie ma braków ( na tym blogu i w rozdziałach ) tylko prosiłabym o dłuższe :) Wiem , że to trudne w zaledwie 2 dni , ale ja kocham czytać różne opowiastki , a najdłuższym blogiem , który czytałam ( o podobnym charakterze ) był także niejaki o one direction ( nie ukrywam , że ich kocham) , który miał 51 rozdziałów , a tu czekam na więcej ! :) Myślisz , że pobijesz 51 rozdziałów ? Czekam z niecierpliwością ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiem, nie wiem :D To naprawdę trudne zadanie będzie ;)) Jednak myślę, że spróbuję się go podjąć ^-^ To jest mój pierwszy blog, pierwsze ,,coś", co piszę w internecie. Także początkowo było trudno zacząć, nie powiem. Ale teraz jest już coraz lepiej. Pomysły mam, tylko pisać :D Ale przecież po dwa rozdziały dziennie pisać nie będe, bo wątpi, aby ktokolwiek to czytał.

      Usuń
  4. Świetny !:D
    Hmm może Maggie wpadnie któremuś chłopakowi w oko ?;d
    Czekam na nn :))

    Wpadnij w wolnej chwili do mnie ;)
    u-never-know-when-love-will-get-u.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny blog kiedy będzie nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam na kolejny rozdzial www.calm-island.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne no *______________________*

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny. Dodawaj więcej *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny !! Czekam na następny !! !<333 @Around_ .

    OdpowiedzUsuń