piątek, 3 sierpnia 2012

Prolog .

Od kiedy tylko pamiętam, zawsze różniłam się od innych dziewczynek. Początkowo rodzice mówili mi, że jestem taka sama jak one. Tak samo piękna, tak samo się zachowuje. Wierzyłam im. Ale człowiek dojrzewa. Z każdym dniem staje się coraz bardziej świadomy tego, kim jest. Swoją odmienność zauważyłam dopiero w czasach przedszkolnych. Kiedy dzieci śmiały się ze mnie, że utykam. Codziennie wracałam do domu z oczyma czerwonymi od płaczu. Mama pocieszała mnie, mówiąc, żebym się tym nie przejmowała. Jej dobrze było mówić, ona była normalna, ja nie.
Będąc w  podstawówce dowiedziałam się o tym, że już do końca życia będę utykała. Z czasem przyzwyczaiłam się do tej myśli. Jednak wiedziałam, że moje życie nie będzie wyglądało tak samo, jak normalnych osób. Zawsze ludzie będą na mnie krzywo patrzeć i śmiać się ze mnie. Musiałam się z tym pogodzić. Czasy podstawowe pamiętam jak przez mgłę. Nawet nie chcę ich pamiętać. To właśnie wtedy przeżyłam najgorsze wyzwiska pod moim adresem.

2 komentarze:

  1. Ale super :O Pisz dalej i wpadnij do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow naprawdę świetny prolog :) Jutro przeczytam wszystkie rozdziały dzisiaj już muszę lc :) x

    OdpowiedzUsuń